PORAŻENIE SPLOTU BARKOWEGO DZIECKA NA SKUTEK BŁĘDU MEDYCZNEGO
Rozważania dotyczące porażenia splotu barkowego u noworodka w niniejszym wpisie oprzemy na faktycznej sytuacji, która była przedmiotem analizy i działań podjętych przez kancelarię. Działań, które zakończyły się pełnym sukcesem.
Cukrzyca ciążowa
Należy zacząć od tego, że w trakcie ciąży u naszej klientki zdiagnozowano występowanie cukrzycy ciążowej. Klientka otrzymała zalecenia stosowania diety cukrzycowej, kontrolowania glikemii 4 razy dziennie oraz pozostawania pod stałą opieką lekarza prowadzącego ciążę. Jest to niezwykle istotna okoliczność w opisywanej sprawie, bowiem rzutuje na dalszy rozwój wypadków i sposób w jaki powinno dojść do zakończenia ciąży.
Błąd przy porodzie
Po rozpoczęciu akcji porodowej klientka stawiła się w szpitalu, gdzie wykonano badanie USG, które wykazało płód o szacowanej masie ok. 4336 g. Mimo to, personel medyczny szpitala zadecydował o przeprowadzeniu porodu siłami natury. W trakcie porodu dziecko klientki zaklinowało się w drogach rodnych (doszło do dystocji barkowej), w związku z czym nacięto krocze oraz naciskano na brzuch kobiety, celem wydobycia dziecka.
Porażenie splotu barkowego noworodka
Poród zakończył się urodzeniem żywej córeczki. W badaniu fizykalnym po porodzie stwierdzono objawy porażenia splotu barkowego po stronie lewej. W kolejnych dniach u noworodka zaobserwowano wiotkość kończyny górnej lewej oraz brak zachowania ruchów czynnych. Obraz kliniczny przemawiał za całkowitym uszkodzeniem splotu barkowego lewego, w związku z czym zalecono odpowiednie układanie kończyny oraz dziecka. Następnie przeprowadzono kolejne badania, które wykazały:
- porażenie splotu barkowego typu Erba;
- uraz porodowy obwodowego układu nerwowego w postaci porażenia Klumpke.
Stwierdzono konieczność leczenia operacyjnego ze względu na ciężkie uszkodzenie całego splotu ramiennego dziecka.
Teoria, a praktyka – czy popełniono błąd medyczny?
Świadomość lekarzy, że pacjentka cierpi na cukrzycę ciążową, obligowała ich do zachowania ostrożności i wybrania takiej metody przeprowadzenia porodu, która istotnie zmniejszałaby ryzyko urazów dziecka. Klientka została nieprawidłowo zakwalifikowana do porodu drogami natury. W wykonanym przy przyjęciu badaniu USG stwierdzono masę płodu 4336 g, a ponadto stosunek obwodu brzuszka do obwodu główki przekraczał 4 cm, co stwarzało duże ryzyko wystąpienia dystocji barkowej przy porodzie właśnie drogami natury. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje rozwiązanie cięciem cesarskim porodu, gdzie masa płodu przekracza 4200 g przy współistniejącej cukrzycy. Ponadto, otyłość jest również czynnikiem ryzyka dystocji barkowej.
Makrosomia, a dystocja barkowa – noworodek zbyt duży do wieku płodowego
O makrosomii mówimy wtedy, gdy urodzeniowa masa ciała przekracza 90. centyl masy ciała dla odpowiedniego wieku płodowego, płci i rasy. W praktyce oznacza to masę urodzeniową większą niż: 4000 g (makrosomia 1. stopnia), 4500 g (makrosomia 2. stopnia) i 5000 g (makrosomia 3. stopnia).
Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, występowanie u kobiety ciężarnej cukrzycy znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia makrosomii płodu. „Częstość występowania makrosomii płodu z populacji ogólnej wynosi 8–14%, a u kobiet z cukrzycą waha się w granicach 25–42%. Makrosomię obserwuje się zazwyczaj u dzieci, których matki stosunkowo krótko chorują na cukrzycę i miały przed ciążą znaczącą nadwagę lub rodziły wcześnie dzieci o masie powyżej 4000 g” (vide: K. Łagoda, G. Kobus, H. Bachórzewska-Gajewska, Wpływ cukrzycy ciążowej na rozwój płodu i noworodka, Via Medica).
Makrosomia płodu wiąże się z zagrożeniem wystąpienia u dziecka urazów w przypadku podjęcia decyzji o przeprowadzeniu porodu drogą naturalną. Stąd też specjaliści zalecają stosowanie cięcia cesarskiego, celem największego możliwego ograniczenia powikłań okołoporodowych. „Noworodki z makrosomią, szczególnie nierozpoznaną, są narażone na urazy okołoporodowe. Częstym powikłaniem jest wystąpienie dystocji barkowej, które może podczas porodu naturalnego spowodować porażenie splotu barkowego, złamanie kości długich i obojczyków. (…) Aby uniknąć groźnych dla życia i rozwoju noworodka powikłań, należy precyzyjnie rozpoznawać makrosomię i zmniejszać ryzyko wystąpienia urazów okołoporodowych, kończąc ciążę drogą cięcia cesarskiego” (vide: K. Łagoda, G. Kobus, H. Bachórzewska-Gajewska, Wpływ cukrzycy ciążowej na rozwój płodu i noworodka, Via Medica).
Orzecznictwo sądowe przesądza o tym, że w przypadku makrosomii płodu, wystąpienie przy porodzie samoistnym powikłania w postaci porażenia splotu barkowego jest przewidywalne i można mu zapobiec poprzez wybór odpowiedniej metody zakończenia ciąży. „Skutek w postaci uszkodzenia ciała i będącego jego efektem rozstroju zdrowia jest typowym, normalnym i obiektywnie przewidywalnym następstwem bezprawnego działania personelu medycznego pozwanego. Makrosomia jest bowiem czynnikiem ryzyka dystocji barkowej, która z kolei nieprawidłowo potraktowana może prowadzić do uszkodzenia ciała takiego, jak doznane przez powódkę” (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 5 kwietnia 2018 r., sygn. akt I ACa 1256/17).
Napisz do nas maila lub zadzwoń. Chętnie odpowiemy na nurtujące Cię pytania. Pozwól nam pomóc Tobie i Twoim bliskim.
Brak komentarzy