Odszkodowanie za potrącenie rowerzysty

Nie ulega kwestii, że rowerzyście, który doznał szkody na skutek potrącenia przez samochód (oczywiście z winy kierującego pojazdem) należy się zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i odszkodowanie za wszelkie straty materialne. Tego rodzaju sprawy są dosyć częste i nie powodują większych wątpliwości, zarówno po stronie ubezpieczycieli, jak i sądów.

 

Brak bezpośredniego kontaktu rowerzysty z pojazdem

 

Jak natomiast oceniać sytuację, w której nie doszło do bezpośredniego kontaktu rowerzysty z pojazdem, a upadek rowerzysty stanowi jedynie pośredni skutek nieodpowiedzialnych manewrów drogowych kierującego pojazdem. Mówimy o zdarzeniu, w trakcie którego rowerzysta wystraszył się pobliskiej kolizji pojazdów, wskutek czego instynktownie zjechał z jezdni, wpadł do rowu i doznał licznych obrażeń ciała. Z taką sprawą mierzył się nasz adwokat od wypadków drogowych, i choć nie była to sprawa z kategorii oczywistych, zakończyła się pełnym sukcesem.

 

Stan faktyczny sprawy – wypadki komunikacyjne Warszawa

 

W tym miejscu warto po krótce przytoczyć stan faktyczny prowadzonej przez kancelarię sprawy. Otóż, w lutym 2020 r. doszło do wypadku drogowego spowodowanego utratą panowania nad pojazdem marki Opel, którego kierowca nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Zdarzenie miało miejsce na wyjściu z łuku drogi i doprowadziło do kolizji z jadącym z naprzeciwka pojazdem marki Volkswagen. Chwilę wcześniej pojazd marki Volkswagen wykonał manewr wyprzedzania rowerzysty. Wobec zaistniałej sytuacji na drodze, w tym zdarzenia pojazdów tuż przed rowerzystą, hałasu z tym związanego oraz obawy przed przemieszczeniem się pojazdów w kierunku rowerzysty, zjechał on do pobliskiego rowu, gdzie przewrócił się i doznał urazów kręgosłupa szyjnego, lewego łokcia i prawego kolana.

 

Istota związku przyczynowego w sprawach o dochodzenie odszkodowań z OC sprawcy

 

W sprawach odszkodowawczych, w pierwszej kolejności należy oczywiście ustalić podmiot odpowiedzialny, do którego kierować będziemy nasze roszczenia. Uznaliśmy, że w opisywanej sprawie, odpowiedzialnym za szkody, jakich doznał rowerzysta był kierujący pojazdem marki OPEL. Roszczenia należało zatem skierować do ubezpieczyciela OC pojazdu sprawcy zdarzenia. Tym samym konieczne stało się ustalanie związku między opisywanym wyżej zdarzeniem, a szkodą której doznał rowerzysta. To bowiem kwestia związku miała dla wygrania omawianej sprawy pierwszorzędne znaczenie.

Ustalenie istnienia związku przyczynowego na kanwie konkretnej sprawy rozpoczyna się od testu warunku koniecznego, czy pomiędzy określonymi elementami stanu faktycznego w ogóle zachodzi jakaś obiektywna zależność, tj. czy oceniany skutek stanowi obiektywne następstwo zdarzenia, które zostało wskazane jako przyczyna.

Normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. pomiędzy konkretnym zdarzeniem, a szkodą zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia szczególnych okoliczności, szkoda jest normalnym następstwem tego rodzaju zdarzeń. Przy czym, nawet wskazanie pośredniego związku przyczynowego pomiędzy wadliwym działaniem, a szkodą uzasadnia odpowiedzialność za szkodę. W omawianym przepisie jest bowiem mowa jedynie o normalnych, a nie bezpośrednich następstwach zdarzenia.

W orzecznictwie podkreśla się, że adekwatny związek przyczynowy może dotyczyć także okoliczności niewynikających bezpośrednio ze zdarzenia wywołującego szkodę, lecz jedynie będących w pośrednim powiązaniu. Przez kryterium normalności należy rozumieć poglądy rozsądnego człowieka, doświadczenie życiowe, wiedzę i doświadczenie naukowe, który oceniając zachowanie sprawcy czynu niedozwolonego uzna, że takie działanie lub zaniechanie zwiększa prawdopodobieństwo powstania konkretnego rodzaju szkody, także poprzez współdziałanie z innymi czynnikami.

 

Zjechanie rowerzysty do rowu, a związek przyczynowy – kiedy należy się odszkodowanie powypadkowe?

 

Przekładając powyższe na grunt prowadzonej przez kancelarię sprawy, hipotetycznie eliminując ze stanu faktycznego czynnik w postaci naruszenia przez kierującego pojazdem marki OPEL zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niedostosowanie prędkości jazdy do panujących warunków na łuku drogi, należy stwierdzić, że do wypadku rowerzysty oraz doznanych obrażeń w ogóle by nie doszło. Natomiast normalnym następstwem spostrzeżenia przez rowerzystę zbliżającego się pojazdu, który utracił przyczepność, a następnie uderza w pojazd, który przed momentem wyprzedził rowerzystę i znajduję się tuż przed nim, była chęć uniknięcia zderzenia z którymkolwiek z tych pojazdów, co doprowadziło do zjechania do rowu.

 

Adwokat Warszawa Odszkodowanie

 

Początkowo Sąd zdawał się nie dostrzegać przedmiotowego związku. Jednak konsekwentna argumentacja kancelarii, prezentowana w licznych pismach procesowych oraz spójnym stanowisku końcowym, zaowocowała wygraniem i zakończeniem sprawy w I instancji.

Napisz do nas maila lub zadzwoń. Chętnie odpowiemy na nurtujące Cię pytania. Pozwól nam pomóc Tobie i Twoim bliskim.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz