W okresie zimowym na chodnikach, ulicach, czy schodach, gromadzą się duże ilości śniegu, a niekiedy powstaje nawet pokrywa lodowa. W takich warunkach łatwo o poślizg i upadek. Bardzo często pomimo zachowania ostrożności, śliska nawierzchnia może stać się przyczyną urazu w postaci zwichnięcia, skręcenia, czy złamania.
Czy za szkodę powstałą wskutek poślizgnięcia się i upadku na śliskiej nawierzchni należy się odszkodowanie?
Jak najbardziej! Wiele zależy jednak od tego, gdzie i w jakich okolicznościach nastąpiło zdarzenie. Niezwykle istotne jest określenie miejsca zdarzenia, bowiem odpowiedzialność kształtuje się inaczej w zależności od tego, czy poślizg nastąpił na przykład na chodniku przy bloku mieszkalnym, czy na peronie dworca kolejowego. Różne będą wówczas podstawy odpowiedzialności zobowiązanych podmiotów, jak i same podmioty, od których można dochodzić wypłaty odszkodowania.
Jeżeli do szkody dojdzie na oblodzonym chodniku, od jego usytuowania zależeć będzie, czy szkoda zostanie zgłoszona właścicielowi, bądź zarządcy budynku przed którym znajduje się chodnik, czy też gminie lub miastu. Są to bowiem podmioty odpowiedzialne za utrzymywanie porządku na chodnikach. Jeżeli chodnik przylega bezpośrednio do nieruchomości, wtedy odpowiedzialny jest właściciel, bądź zarządca budynku. Najczęściej odpowiedzialność ponosi wspólnota mieszkaniowa, bądź zatrudniony przez nią podmiot zajmujący się profesjonalnie administrowaniem nieruchomościami. W przypadku, gdy chodnik nie biegnie wzdłuż nieruchomości, np. jest od niej oddzielony pasem zieleni, odpowiedzialność zazwyczaj spoczywa na jednostkach samorządu terytorialnego – roszczenia wówczas należy kierować do urzędu gminy, bądź miasta.
Może się również zdarzyć, że śliska nawierzchnia będzie przyczyną wypadku na terenie przedsiębiorstwa. Nieodśnieżone schody prowadzące do sklepu, czy też skute lodem przystanki i perony na dworcach autobusowych oraz kolejowych są równie częstą powodem zimowych wypadków, co nieuprzątnięte chodniki. Wówczas roszczenia należy kierować do właściwego przedsiębiorstwa.
Jak wskazano na wstępie, w zależności od tego kto odpowiada za miejsce zdarzenia, możemy mieć do czynienia z różnymi rygorami odpowiedzialności.
Jeżeli dojdzie do szkody na oblodzonym chodniku w centrum miasta, bądź schodach prowadzących do sklepu mięsnego, zobowiązany podmiot odpowiadać będzie na zasadzie winy. Oznacza to, iż poszkodowany musi wykazać szkodę, winę podmiotu odpowiedzialnego za szkodę w postaci zaniedbania obowiązku utrzymania porządku i czystości nawierzchni oraz związek przyczynowo – skutkowy między nimi. Najczęściej wina polega na nieuprzątnięciu zalegającego śniegu, czy też braku posypania oblodzonej nawierzchni solą.
Inaczej sprawa wygląda, jeżeli szkoda zostanie wyrządzona na terenie przedsiębiorstwa, wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody, np.: na dworcu autobusowym, przystanku tramwajowym, peronie kolejowymi, czy w metrze. Poślizgnięcie się na nieodśnieżonym terenie takiego przedsiębiorca (przystanek, peron) generuje odpowiedzialność przedsiębiorstwa na zasadzie ryzyka. Poszkodowany nie musi wówczas udowadniać winy przedsiębiorstwa – istotny jest sam fakt wystąpienia szkody.
Należy również pamiętać, że proces likwidacji szkody, powinno poprzedzać zgromadzenie odpowiedniego materiału dowodowego. W każdym przypadku istotne będzie wykazanie, że w danym miejscu znajdowała się niezabezpieczona pokrywa śnieżna, bądź lodowa, która doprowadziła do upadku. Na wagę złota będą zdjęcia wykonane tuż po zdarzeniu, obrazujące stan nawierzchni. Pomocne mogą być również archiwalne prognozy pogody opisujące warunki atmosferyczna z dnia szkody, nagrania z kamer monitoringu, czy też zeznania świadków zdarzenia.
Aby wykazać rozmiar doznanej krzywdy, konieczne będzie pozyskanie dokumentacji medycznej z procesu leczenia doznanych urazów. Równie istotne jest gromadzenie wszelkich rachunków poświadczających poniesione koszty leczenia – paragony, faktury i potwierdzenia przelewów.
Brak komentarzy